“Uczestniczyłam w 10 sesjach rolfingu u Ani. Był to okres od 6 do 9 miesiąca trzeciej ciąży. Przed ciążą i w jej trakcie regularnie ćwiczyłam. Nie odczuwałam żadnych dolegliwości. Jednak zdecydowałam się na terapię, by nie dopuścić do dyskomfortu, który odczuwałam w czasie drugiej ciąży. Prawdopodobnie był to wtedy m. gruszkowaty, który utrudniał mi przez jakiś czas normalne funkcjonowanie. Chciałam kompleksowo przygotować się do porodu, jeszcze lepiej poznać swoje ciało, jego reakcje, potrzeby, poczuć jego świadomość. Sesje były dostosowane do mojego stanu. Mogłam wybierać pozycje dogodne dla mnie. A Ania słuchała jakie mam potrzeby i gdzie odczuwam napięcie. A potem tak długo pracowała nad jednym miejscem, dopóki „nie puściło”. Nauczyłam się pracować z powięzią. Bardzo przyda mi się to w czasie moich treningów. Wzmocniłam świadomość ciała. Dzięki temu czuję, że ruchy spontanicznie wykonywane w ciągu dnia i te, podczas treningu są lepszej jakości. Bardziej wyraźne, czułe i efektywne. Co bardzo ważne Ania potrafi bardzo celnie wyczuć punkty problemowe, przeciążone, te w których powięź wymaga regeneracji, odżywienia. Jej dotyk był zawsze zdecydowany, nigdy nie bolesny, taki „w punkt”. Bardzo polecam.”