+48 602 818 713  |  Warszawa, ul. Wawelska 40 m 2  |  info@rolfing-warszawa.pl

Święta, święta i po świętach ….. Dla wielu z nas był to dobry i radosny czas, ale utknięcie przy stole, i kolejnym stole lub na kanapie na wiele godzin, ogólnie rzecz biorąc, nie robi nam dobrze. Szczególnie nie jest dobre dla powięzi, o czym było w poprzednim wpisie Przeciągnij się.

Nowy Rok zwykle zaczyna się postanowieniami, planami, wprowadzaniem zmian. Nadarza się zatem dobry moment, aby wsłuchać się w swoje ciało, szczególnie jeśli doświadczamy uczucia dyskomfortu lub pojawiającego się bólu.  

Gdy wszystkie elementy naszego ciała są ułożone harmonijnie względem centralnej osi (linii grawitacji), to wówczas jest ono w stanie równowagi. Czujemy się dobrze we własnej skórze, ruszamy się płynnie, wykonujemy różne czynności bez wysiłku,  mamy poczucie swobody. Jednak pod wpływem chorób, traum, różnych zewnętrznych wydarzeń, nieprawidłowej postawy ciała czy przewlekłego stresu w naszym ciele powstają napięcia, które burzą tę naturalną równowagę. Tracimy wówczas oparcie w centralnej osi, a grawitacja ściąga nas stale w dół, pogłębiając niekorzystne zmiany. Nasze ciało oczywiście uruchamia różne mechanizmy obronne i kompensacyjne. Przez dłuższy czas nie czujemy więc nawet, że z naszym ciałem dzieje się coś niedobrego. Jeśli jednak napięcia zaczną się długotrwale kumulować zwykle dochodzi do twardnienia i skracania się struktur mięśniowo-powięziowych.

Gdy nasze ciało traci równowagę, wówczas odczuwamy dyskomfort lub ból. Pomóc ciału wrócić do równowagi można stosując holistyczną terapię manualną taką jak np. Rolfing. Podczas niej pracując z powięzią stopniowo uwalnia się napięcia w całym ciele i przywraca utraconą równowagę. Ból zwykle ustępuje.

Aby przeczytać całą rozmowę przeprowadzoną ze mną przez Dorotę Mirską o tym jak Rolfing pomaga przezwyciężyć ból, jak wygląda praca w tym procesie terapeutycznym, do kogo jest skierowana ta metoda – kliknij na ten link: https://naturalnieozdrowiu.pl/rolfing-pomoc-przy-chronicznym-bolu/


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *